Aktualność Kieślowskiego? 3/2021

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

Trzeci numer „Pleografu” – Historyczno-Filmowego Kwartalnika Filmoteki Narodowej poświęcamy Krzysztofowi Kieślowskiemu. Gdyby do zajęcia się twórczością tego jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów potrzebne były preteksty, to dostarczyłyby ich chociażby jubileusze: w roku 2021 Kieślowski skończyłby 80 lat, a od jego śmierci mija właśnie ćwierć wieku. Wydaje się jednak, że do badań nad fenomenem kina Kieślowskiego – bo przecież można tu mówić o prawdziwym fenomenie – nie potrzeba wybiegów w postaci kontekstów rocznicowych. Kieślowski już za życia stał się ikoną, trafił do kanonu światowego kina i zajął w kulturze polskiej należne mu eksponowane miejsce. Czy jednak jego twórczość jest wciąż aktualna? Czy reżyser ma nam ciągle coś ważnego do powiedzenia? Czy w XXI wieku jego filmy „bronią się” również formalnie? Ogłaszając call for papers do tego numeru, postawiliśmy przecież znak zapytania, który dotyczył właśnie potencjalnej aktualności dzieł Kieślowskiego. Czy słusznie? Czy pytania takiego nie należałoby potraktować raczej retorycznie lub wręcz prowokacyjnie?

Krzysztof Piesiewicz, długoletni współpracownik Kieślowskiego i współautor najwybitniejszych scenariuszy jego filmów, zapewne zgodziłby się z takim postawieniem sprawy. Chcąc dowieść niesłabnącej aktualności i uniwersalności dzieł swojego wybitnego kolegi, niejednokrotnie wspominał w wywiadach o tłumach młodych ludzi na pokazach filmów Kieślowskiego w wielu miejscach na świecie: w Chinach, Indiach, Brazylii czy Stanach Zjednoczonych. Podobne odczucia miał Jerzy Stuhr, odtwórca pamiętnych ról w trzech filmach Kieślowskiego (Amator, SpokójBlizna). Aktor nie krył zdziwienia, widząc np. wielu młodych Włochów oglądających z uwagą w drugiej dekadzie XXI wieku film Fabryka. – Co oni z tego rozumieją? – zadawał sobie pytanie. W Polsce festiwal Hommage á Kieślowski w Sokołowsku każdego roku gromadzi rzesze wielbicieli twórcy Przypadku, na nowo odkrywających zarówno jego najwybitniejsze dzieła, jak i mniej znane etiudy. 

Trzy kolory. Biały. Autor: Piotr Jaxa. Prawa: Piotr Jaxa / Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ

Kieślowskiemu nie grozi więc przekształcenie w obiekt instytucjonalnej tresury w rozumieniu gombrowiczowskim, a odpowiedź na strawestowane pytanie …dlaczego Kieślowski wzbudza w nas zachwyt i miłość? Nie sprowadzi się raczej do symbolicznej już konstatacji: dlatego że wielkim reżyserem był. Mimo upływu lat Kieślowski najwidoczniej nie przestaje być uznawany przez kolejne pokolenia za „reżysera życia”, a jego – zwłaszcza późniejszą – twórczość można wręcz potraktować jako wzorzec intelektualnej inicjacji w problematykę szeroko rozumianej metafizyki. Wspomniany tu Jerzy Stuhr, zastanawiając się nad zainteresowaniem młodzieży z Włoch dokumentami Kieślowskiego, doszedł do wniosku, że ci młodzi, wyczuleni na fałsz ludzie uważają reżysera Dekalogu za uniwersalny symbol szczerości. Wydaje się, że Krzysztof Piesiewicz zgadza się z wybitnym aktorem, ponieważ mówi: Krzysztof starał się być do bólu szczery, konkretny, starał się niczego nie podkręcać, koloryzować, a jednocześnie unikał jasnego, zdecydowanego osądu ludzi. Pokazywał ich, jakimi są, zostawiając tę ocenę widzom. Wydaje się, że właśnie to stanowi o nieprzemijającej wartości twórczości Kieślowskiego. I ta uniwersalna prawda zawarta we wszystkich jego filmach przebija się niemal w każdym z artykułów prezentowanych na łamach poświęconego reżyserowi numeru „Pleografu”. Wydaje się, że wielu autorów zamieszczonych w numerze tekstów uważa ją wręcz za oczywistość, co chyba najdobitniej potwierdza retoryczne znaczenie pytajnika dotyczącego aktualności dzieł Kieślowskiego.

Krzysztof Kieślowski. Autor: Stefan Kurzyp. Prawa: Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny

Prezentację artykułów w najnowszym „Pleografie” rozpoczynamy od tekstu Jana Brzozowskiego pt. Moralność kamery. Twórczość Krzysztofa Kieślowskiego w kontekście etyki dokumentalisty. Autora interesują przede wszystkim kwestie etyczne, z jakimi reżyser zmagał się, pracując nad poszczególnymi dokumentami, a więc w pierwszym etapie swojej przygody z kinem. Badacz rekonstruuje sposoby ingerencji Kieślowskiego w zastaną rzeczywistość i stara się zaprezentować efekty tych – nie zawsze dających się usprawiedliwić moralnie – zabiegów. Artykuł, jako swoisty wstęp do bardziej zaawansowanych badań nad twórczością reżysera Fabryki, syntetyzuje i porządkuje wiedzę o Kieślowskim jako dokumentaliście. Pozostając w tematyce dokumentów, próbę nowego spojrzenia na film Zdjęcie podejmuje Anna Krakowiak. W artykule pt. Zdjęcie, czyli próba rozpoznania historii zawodowego debiutu Krzysztofa Kieślowskiego autorka analizuje dotychczasowy stan badań nad tym emblematycznym dokumentem, starając się przy tym uwypuklić rzadziej poruszaną w publikacjach problematykę. 

Obiektem zainteresowań Roberta Birkholca są badania narratologiczne nad zagadnieniem reprezentacji podmiotowych doświadczeń w dziełach Kieślowskiego. Jego artykuł pt. Z punktu widzenia… Figury podmiotowości w kinie Krzysztofa Kieślowskiego (zarys zagadnienia) to oryginalne spojrzenie na ewolucję twórczą reżysera Dekalogu w kontekście zarówno zmieniających się sposobów kreowania przez niego podmiotu, jak i korelacji filozoficznego namysłu nad tożsamością człowieka z jednoczesnym poszukiwaniem odpowiedniej formy, która najlepiej go wyrazi. Problematyka ta w twórczości Kieślowskiego to wciąż terra incognita, co sprawia, że tekst ten należy do wyjątkowo interesujących. Problematyką narracji w twórczości Kieślowskiego zajmuje się także Patrycja Babicka. Zdaniem autorki aktualność i uniwersalność, a co za tym idzie – międzynarodowy sukces Kieślowski zawdzięczał m.in. doskonałej znajomości klasycznych form narracyjnych. Swoją tezę autorka stara się udowodnić w artykule Dekalog Kieślowskiego a Arystoteles. Najsłynniejszy cykl Kieślowskiego to dla autorki przede wszystkim twórcza kreacja potencjalnie możliwej rzeczywistości o specyficznej i opartej na określonym modelu budowie, a prezentowane w nim zdarzenia mają na celu wzrost (aż do punktu kulminacyjnego) napięcia dramatycznego. Twórca odnosi się w nim ponadto do kwestii: wiary, sensu cierpienia, wierności, odpowiedzialności, miłości oraz wielu innych uniwersalnych pojęć i wartości. To – według autorki – nic innego, jak elementy pierwotnego modelu tragedii antycznej, opartej na arystotelesowskiej wykładni opisanej w Poetyce

Dominika Zielińska w artykule Śmierć jak kromka chleba. Krótki film o zabijaniu Krzysztofa Kieślowskiego i Kat Luisa Garcíi Berlangi w kontekście dyskursu społeczno-politycznego stara się przybliżyć historyczne okoliczności powstania tych dwóch znakomitych dzieł, sposób potraktowania niewygodnego tematu przez ich autorów, a także odbiór filmów w kraju i za granicą. Autorka stroni jednak od analizy porównawczej, uważając ją w tym wypadku za interpretacyjne nadużycie. Jej celem jest ukazanie, jak dwaj znaczący twórcy filmowi po mistrzowsku, aczkolwiek w zupełnie odmienny sposób, zabrali głos w słusznej dla nich sprawie, mierząc się przy tym z obowiązującymi wówczas restrykcjami politycznymi i społeczno-obyczajowymi. 

Mateusz Drewniak, nie mając wątpliwości co do współczesnej fascynacji kinem Kieślowskiego, zastanawia się, czy reżyser intryguje bardziej z uwagi na uniwersalność jego ostatnich francuskich filmów, czy też z powodu swojego egzotycznego i peryferyjnego artystycznego rodowodu. Jego artykuł pt. Żaden prorok nie jest mile widziany we własnej ojczyźnie? Krótki zarys krytyczno-filmowej recepcji Trzech kolorów Krzysztofa Kieślowskiego w Polsce to jednak przede wszystkim przyczynek do badań nad polską recepcją Trzech kolorów. Autor analizuje w nim teksty krytyczne opublikowane na łamach czasopism filmowych, a także ocenia artystyczne konsekwencje decyzji Kieślowskiego o kręceniu swoich obrazów za granicą.

Bogusław Linda i Bogusława Pawelec. Przypadek. Autor: Sylwia Pakulska. Prawa: WFDiF /po Studiu Filmowym „Tor”/

Z zainteresowaniem – zwłaszcza historyków polskiego kina – spotka się zapewne stenogram z kolaudacji filmu Przypadek oraz komentarz do niego pióra Adama Wyżyńskiego. To pierwszy z fragmentów bogatej dokumentacji filmowej ze zbiorów FINA (sama kolekcja stenogramów kolaudacyjnych przekracza 700 pozycji), które wraz z komentarzami będziemy sukcesywnie publikować, uzupełniając tym samym wiodący temat danego numeru „Pleografu”. Stenogram z posiedzenia kolaudacyjnego Przypadku jest szczególnie interesujący dlatego, że odbyło się ono 30 grudnia 1981 roku, czyli zaledwie kilkanaście dni po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Choć zdecydowana większość uczestników spotkania wypowiadała się o kręconym w okresie „festiwalu Solidarności” filmie pozytywnie (niektórzy wręcz entuzjastycznie), to z góry było wiadomo, że obraz nie ma szans na skierowanie do rozpowszechniania w ówczesnej rzeczywistości społeczno-politycznej. Film trafił do szerszej publiczności dopiero w 1987 roku. Co najmniej równie interesująca była dyskusja kolaudacyjna o wcześniejszym filmie Kieślowskiego, której swój artykuł pt. Blizny na Bliźnie (1976). O kolaudacji kinowego debiutu Krzysztofa Kieślowskiego i jej wpływie na ostateczny kształt filmu poświęcił Mikołaj Jazdon. Autor opisuje trudności, jakie napotkał pierwotny plan reżysera, by wzorem wcześniejszych dokumentów możliwie najwierniej oddać w filmie obraz Polski lat 70. Ich kulminacją była dyskusja kolaudacyjna, której rezultat nie pozostał bez wpływu na wprowadzone w utworze zmiany. Autor stara się zatem zrekonstruować pierwotny kształt Blizny, okrojonej po kolaudacji o najbardziej krytykowane fragmenty filmu.

Krzysztof Kieślowski i Franciszek Pieczka. Blizna. Autor: Romuald Pieńkowski. Prawa: Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny

Zainteresowanych twórczością Kieślowskiego czytelników „Pleografu” zainteresuje z pewnością rozmowa Michała Dondzika z przyjacielem Krzysztofa Kieślowskiego, operatorem Jackiem Petryckim, który swoją pracę z reżyserem Dekalogu rozpoczął w Wytwórni Filmów Dokumentalnych. Jej efektem był szereg słynnych filmów dokumentalnych, m.in. Robotnicy 1971: Nic o nas bez nas (1972), Pierwsza miłość (1974), Gadające głowy (1980) czy Siedem dni w tygodniu (1988), a także trzy filmy fabularne: Spokój (1976/1980), Amator (1979) oraz Bez końca (1984). W rozmowie operator odkrywa kulisy pracy z Kieślowskim, mówi o cenzurze, o warunkach pracy w WFD. Rozmówcy dużą uwagę poświęcają kwestiom technicznym, taśmie i kamerom, przy użyciu których Jacek Petrycki zrealizował omawiane filmy. Równie zajmujący dla fanów Kieślowskiego może być zapis debaty, która odbyła się w czerwcu tego roku, z okazji 80. urodzin reżysera, zorganizowanej w siedzibie i pod patronatem FINA. Gośćmi Mikołaja Mirowskiego, redaktora naczelnego „Pleografu”, byli: Katarzyna Surmiak-Domańska – dziennikarka, autorka książki Kieślowski. Zbliżenie, Feliks Falk – reżyser, scenarzysta, dramatopisarz oraz Krzysztof Zanussi – reżyser, scenarzysta i producent filmowy, w latach 1980–2019 szef Zespołu Filmowego „Tor”, w którym pracował Krzysztof Kieślowski. Aktualność dylematów bohaterów filmów Kieślowskiego była jednym z najważniejszych tematów tej rozmowy. Według Krzysztofa Zanussiego chociażby słynny Amator nabiera współcześnie, w dobie mediów społecznościowych, dodatkowego, intrygującego znaczenia – jest tu zasygnalizowany przez reżysera problem władzy i związanej z nią odpowiedzialności, jaką zyskuje posiadacz kamery, czyli w istocie każdy z nas. 

Na koniec zachęcamy do zapoznania się z sylwetką Zygmunta Malanowicza – wybitnego polskiego aktora zmarłego w kwietniu 2021 r., którą kreśli w swoim artykule Łukasz Jasina. 

Gorąco zachęcamy do lektury!

Redakcja

Moralność kamery. Twórczość Krzysztofa Kieślowskiego w kontekście etyki dokumentalisty

Jan Brzozowski

Zdjęcie, czyli próba rozpoznania historii zawodowego debiutu Krzysztofa Kieślowskiego

Anna Krakowiak

Z punktu widzenia… Reprezentacje podmiotu w filmach Krzysztofa Kieślowskiego przekrój zagadnienia

Robert Birkholc

Dekalog Kieślowskiego a Arystoteles

Patrycja Babicka

Śmierć jak kromka chleba. Krótki film o zabijaniu Krzysztofa Kieślowskiego i Kat Luisa Garcíi Berlangi w kontekście dyskursu społeczno-politycznego

Dominika Zielińska

Żaden prorok nie jest mile widziany we własnej ojczyźnie? Krótki zarys krytyczno-filmowej recepcji Trzech kolorów Krzysztofa Kieślowskiego w Polsce

Mateusz Drewniak

Blizny na Bliźnie (1976). O kolaudacji kinowego debiutu Krzysztofa Kieślowskiego i jej wpływie na ostateczny kształt filmu

Mikołaj Jazdon

Komentarz do kolaudacji filmu Przypadek Krzysztofa Kieślowskiego

Adam Wyżyński

Przypadek: stenogram z posiedzenia Komisji Kolaudacyjnej Filmów Fabularnych

Z miasta Łodzi. Łódź według Krzysztofa Kieślowskiego

Bronisława Stolarska

Kieślowski – kiedyś i dziś

Dyskusja z okazji 80. urodzin Krzysztofa Kieślowskiego zorganizowana przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny  

Krzysztof Kieślowski najpierw wiedział gdzie, a potem co

Z operatorem Jackiem Petryckim rozmawia Michał Dondzik

Imigrując za chlebem, uciekając ku wolności. Polscy migranci w kinie europejskim 1918-2017

Konrad Klejsa, Marta Krymarys

Wiele karier Zygmunta Malanowicza

Łukasz Jasina

Print Friendly, PDF & Email