"Pleograf. Historyczno-Filmowy Kwartalnik Filmoteki Narodowej", nr 3/2021

Z ARCHIWUM

„Przypadek”: stenogram z posiedzenia Komisji Kolaudacyjnej Filmów Fabularnych




Strona tytułowa stenogramu z kolaudacji Przypadku. Źródło: Archiwum FINA

STENOGRAM

z posiedzenia Komisji Kolaudacyjnej Filmów Fabularnych odbytego w dniu 30 grudnia 1981 roku [1]

Obecni:

ob. Jerzy Passendorfer [2] – przewodniczący

ob. A. Wajda [3] – członek

prof. Jackiewicz [4]– członek

prof. Jankowski [5]– członek

płk Lang [6]– członek

ob. Bryll [7]– członek

ob. Bajer [8]– członek

ob. Jesionowski [9]– członek

Na porządku dziennym – omówienie filmu pt. Przypadek, zrealizowanego przez reż. K. Kieślowskiego w zespole filmowym [10]

ob. J. Passendorfer

Proszę bardzo, otwieram dyskusję.

prof. A. Jackiewicz

Przepraszam, że drugi dzień pod rząd jako pierwszy zabieram głos. Najpierw chcę zacząć od pytania retorycznego: czy film, który właśnie obejrzeliśmy, należy traktować jako

historyczny, czy jako fabularny. Po prostu każdy z nas może oczywiście zabrać głos na temat tego filmu, ale żeby nie było to po prostu próżne gadanie, czy mamy mówić o filmie tak, jak został on zrobiony. W obecnej sytuacji, jaka właśnie zaistniała. Powstał problem, bo przecież sprawy naszego kina w ostatnich latach… Sytuacja przecież teraz bardzo się zmieniła, wszystko jest zawieszone. Fachowcy oczywiście mogą mówić. Ostatnie nasze filmy nie nasuwały tylu refleksji, natomiast dzisiejszy film nasuwa ich wiele. Oglądałem film z minionej epoki. Przecież wszystko się zmieniło, może nie ma sensu rozmawiać o tym filmie, jeśli temu filmowi nic nie możemy teraz pomóc. Natomiast jeśli mam mówić od siebie, nie biorąc pod uwagę polityki, to jest to film według mnie wybitny. Film mówiący o losach ludzi, pokolenia aktualnego, współczesnego. Pokazana jest w nim historia tego pokolenia, które odgrywa decydującą rolę w naszym życiu. Mnie się wydaje, że ten film bardziej niż poprzednie filmy Kieślowskiego i jego kolegów jest świadectwem. Taka jest kolej życia tego człowieka, cała świadoma biografia. Przekłada się do naszej wiedzy o pokoleniach. Reżyser i bohater są reprezentantami i ten film jest reprezentantem takiej linii życia. Sprawa indywidualizacji losu. To jest film historyczny. Nie ma co się zastanawiać nad stylistyką, rytmem, to po prostu wspaniały film, autor, z którym nie ma co dyskutować. Po prostu albo należy przyjąć ten film, albo nie. To jest moim zdaniem poważna pozycja w dorobku naszego kina. 

reż. Wajda

Chciałbym się najpierw ustosunkować do tego pytania. To prawda, wszystko się teraz zmieniło, ale ja się nie zmieniłem, a 13 grudnia nie jest żadną datą w moim życiu. W tym filmie poza wszystkimi przemiennościami jest pewna nowość, mianowicie wszelkie aspekty polityczne w naszych filmach były czymś doraźnym, natomiast tutaj pojawia się coś, o czym marzyliśmy, ale nie umieliśmy tego zrobić. To znaczy to, żeby pokazać niezależnie od wydarzeń politycznych los człowieka, tą chwiejność, że żyjemy w tak nieustabilizowanym systemie. Kieślowski zrobił to w sposób o wiele głębszy i lepiej niż dotychczas to robiono w naszych filmach.

prof. Jankowski

Chciałbym powiedzieć, że zamysł tego filmu jest mi znany już od dawna jako recenzentowi już pierwszej wersji scenariusza i nie tak dawno czytałem go już po pewnych modyfikacjach. Niemniej uważam, że scenariusz był zbyt oględny i słaby w stosunku do tego, co zobaczyłem tu na ekranie. Film ten przerasta wszystko to, co tkwiło w samym zamyśle reżysera.

A teraz odpowiadam na pytanie zadane na początku dyskusji. Po pierwsze, naszym zadaniem tutaj jest dawanie zgodnie z naszą wiedzą i sumieniem ocen tych dzieł, które nam pokazują. Abstrahując od sytuacji ubocznych, na przykład rozpowszechniania, i to jesteśmy winni temu gronu i twórcy.

Ci, co to obejrzeli, muszą powiedzieć, co o tym sądzą. W moim przekonaniu nie jest to pozbawione sensu. Uważam to za nasz elementarny obowiązek. Oczywiście w chwili obecnej jest to już film historyczny. Film z innej epoki. Obecnie jest to chyba pierwsza sytuacja, w której zakręt historii był tak ostry, że prawie na naszych oczach zaszły tak radykalne zmiany i że ten film nagle stał się historycznym.

Po drugie, oczywiście jest to film o charakterze historycznym, ale jego głównym sensem nie jest rozpatrywanie spraw doraźnych. Film ten natomiast pokazuje relacje zachodzące pomiędzy zewnętrznymi okolicznościami i współczynnikami osobowości, która, wkładana w różne sytuacje, daje jednak pewne reakcje. A więc możemy go traktować jako film historyczny – o charakterze historycznym i o przesłaniu filozoficznym. Podzielam wszystkie te opinie przez panów wypowiedziane. Oglądałem film z prawdziwym zainteresowaniem. A teraz poza oceną zależną od okoliczności. Jest to film o tragiczności polskiego losu. Warstwa zewnętrzna – obraz tych pokrętności, w których żyjemy i uczestniczymy od dłuższego czasu. To jest film prawdziwy. Jestem gotów bronić wszystkich tych upadków, jakie w filmie są pokazane. Przedstawienie wspaniałe nie tylko świadomości społecznej, ale i prawdziwie historycznej, stosunek bohaterów do otoczenia, do ideałów. Nie tylko różne wydarzenia spowodowały realizacje, ale te realizacje były omówione w różnych dokumentach partyjnych, bo wtedy wywołują one reakcje jak w filmie Kieślowskiego. Film ten jest gorzki, jak gorzka jest nasza rzeczywistość. Była mowa o 13., o tym, do czegośmy doszli. Film ten jest prawdziwy, to są realia nasze, historyczne. Uważam, że film jest prawdziwy i dlatego nie może on być szkodliwy, jak ma dobre intencje. Może tylko takie czy inne obrazy tak sformułowane mogą ożywać, ale to będzie atak na drobiazgi, a nie na samą intencję filmu. Nie można przesadzać. Ten film przed każdym człowiekiem stawia pytanie: w jaki sposób wreszcie można z tych fatalnych warunków wychodzić? Niezależnie od sytuacji, w której go oglądamy, należy go ocenić wysoko. Nie uważam, żeby nie można było tego filmu pokazać, może on przecież oświetlić tę przeszłość.

red. Bajer

Jest to bez wątpienia najlepszy film Kieślowskiego. Film przejmujący. I jeden motyw – film historyczny. Wielu dyskutantów przede mną mówiło o nim jako o filmie historycznym. Uważam, że można patrzeć na ten film jak na film faktograficzny. Wszystkie problemy, wątki, dylematy moralne tego filmu historycznego są dylematami najbliższej przyszłości, zwielokrotnionej faktami najbliższej przeszłości. Te głębokie przemiany nie rozwiązały żadnego z dramatów i z dylematów.

ob. E. Bryll

Mówi się o filmie historycznym, tak, mnie się ten film bardzo podobał. Film ten kojarzy mi się z Pokoleniem. Film ten w pewnym momencie coś nam wyjaśniał, tak jak mówił Newerly – przypadkowość i celowość losów ludzkich. Mnie ten film dużo wyjaśnia z myślenia pokolenia, które jest po mnie. Jestem za tym. Film powinien iść na ekrany. Film jest bardzo tragiczny.

ob. Jesionowski

Filozofia tego filmu nie jest moją filozofią, ale nie jest to mój zarzut. Każdy twórca reprezentuje siebie. Uważam, że jest to dzieło wysokiej rangi, o wysokiej wartości. To, co powiedział prof. Jackiewicz, to, tak jak pan Jankowski, uważam, że dla mnie nie istnieje ten problem, nasze oceny powinny abstrahować od sytuacji. Nie uważam, czy jest historyczny, czy nie. Uważam, że traktuje o pewnym zamkniętym okresie. Istotny jest natomiast problem, jakie on ma szanse dotarcia do widowni. Jak nastąpi pewne uspokojenie, to nie powinien mieć żadnych przeszkód w dotarciu do widowni. Ale to nie powinno wpłynąć na nasze oceny. Film powinien spotkać się z widownią kinową.

ob. Fuksiewicz

Tak, padły tu ważne stwierdzenia. Ja chcę powiedzieć, że to jest wspaniały film, znakomity i głęboko go przeżyłem.

Podzielam te wszystkie wypowiedziane wcześniej opinie. Zabieram głos, ażeby wyrazić swoją nadzieję, wierzę, że to zdanie, które wypowiedział profesor Jankowski, będzie definitywne. Film ten jest prawdziwy szalenie, a przez to pożyteczny, słuszny.

ob. Passendorfer

Kto jeszcze z państwa? Może szef zespołu. Proszę.

reż. Żebrowski

Jesteśmy szczęśliwi, że film ten powstał u nas, w naszym zespole. Zwracamy się do wszystkich, którzy mogą pomóc, ażeby ten film spotkał się z widownią. To tyle.

reż. Kieślowski

Ja nie mam wiele do powiedzenia. Co do wymowy tego, to wrócę do pytania profesora Jackiewicza – moim zadaniem jest robienie filmów. Zawsze robiłem jakieś filmy, filmy te funkcjonowały i nie funkcjonowały, i trzeba trzymać się tego dalej. Film nie funkcjonuje i z powrotem funkcjonuje. Oczywiście bardzo bym chciał, żeby film funkcjonował, ale moim zmartwieniem jest zrobić film. Ten dzisiejszy film to jest film, w którym chciałem zawrzeć pewne myśli filozoficzne. Można by go umieścić oczywiście w innych okolicznościach, nie w Polsce, w innym kraju, ale przecież, mając tak jaskrawe, ciekawe życie w swoim kraju, które trzeba przecież zaobserwować, byłoby zbrodnią przenosić te myśli w inne warunki. Moim obowiązkiem jest myśl, żeby w tym okresie to zrobić. To tyle.

ob. Passendorfer

Uważam, tak jak większość kolegów, że jest to film wybitny i uwagi typu kolaudacyjnego nie mają tu racji bytu. Rzeczywiście – albo się go przyjmuje, albo odrzuca. Dzieło wybitne.

Proponuję przyjąć film. Wszystkie finansowe i organizacyjne prace związane z tym filmem będą omawiane z zespołem, ale nie dzisiaj. 

Dziękuję państwu.

[1] Archiwum FINA, Zbiór Archiwaliów, A-344 poz. 290. W przedstawionym tekście wprowadzono jedynie niewielkie zmiany interpunkcyjne i ortograficzne. Nie ingerowano w tkankę składniową, fleksyjną i językową, zawierającą potknięcia i błędy charakterystyczne dla ustnych wypowiedzi „na gorąco”.

[2] Jerzy Passendorfer (1923–2003) – reżyser filmowy, scenarzysta.

[3] Andrzej Wajda (1926–2016) – reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta.

[4] Aleksander Jackiewicz (1915–1988) – krytyk i teoretyk filmu, eseista, pisarz.

[5] Henryk Jankowski (1929–2004) – filozof, etyk.

[6] Płk Wacław Lang – przedstawiciel MON przy Naczelnym Zarządzie Kinematografii.

[7] Ernest Bryll (ur. 1935) – poeta, pisarz, autor tekstów piosenek.

[8] Lesław Bajer (1934–1991) – dziennikarz, krytyk filmowy, nauczyciel akademicki.

[9] Jerzy Jesionowski (1919–1992) – prozaik, autor sztuk scenicznych.

[10] Dot. Zespołu Filmowego „Tor”, którego kierownikiem artystycznym od 1980 roku był Krzysztof Zanussi.

Print Friendly, PDF & Email

30 grudnia 2021