kino polskie

Literacko-filmowy „problem” z „Austerią” (roztrząsania na granicy błędu, rozważania na granicy słuszności)

Wydział Polonistyki Uniwersytet Warszawski ORCID: 0000-0002-2047-4508 Dramatyczne spektrum różnic „Kąpiący się w rzece o poranku chasydzi zostają ostrzelani przez artylerię, a rzeką spływa krew ofiar”[1], tak słynną finałową scenę Austerii… Czytaj więcej »Literacko-filmowy „problem” z „Austerią” (roztrząsania na granicy błędu, rozważania na granicy słuszności)

Kresy Wschodnie w filmie polskim początku lat osiemdziesiątych

Do Polski należały rozległe tereny rozciągające się na wschód od jej obecnych granic. Ziemie te zajął Związek Radziecki podczas drugiej wojny światowej, a ludność polska tam mieszkająca w większości została wysiedlona. Ze względu na zależność Polski od ZSRR nie wolno było oficjalnie o tym mówić. Pozwalano tylko na ograniczone poruszanie tego tematu w literaturze wysokoartystycznej. W jeszcze mniejszym stopniu w filmie. Na początku lat osiemdziesiątych w związku z pewną liberalizacją polityczną w kraju, pojawiło się kilka filmów, których akcja dzieje się na Kresach Wschodnich lub w których występują ludzie stamtąd pochodzący. Filmy te otwarły drogę innym podobnym, nakręconym później. Przejawiają się w nich mity kresowe, szczególnie arkadyjski, ale i w pewnej mierze heroiczny. Ich twórcy mieli niewątpliwie problem z odtworzeniem rzeczywistości Kresów. Czynią to przede wszystkim każąc aktorom mówić polszczyzną stylizowaną na dialekty kresowe. A także przedstawiając je jako obszar wielokulturowy, w pewnym sensie egzotyczny, dzięki różnym społecznościom narodowym. Filmy te tworzą pewien nurt w kinie polskim lat osiemdziesiątych, interesujący pod względem artystycznym i, w nie mniejszym stopniu społecznym.

Requiem dla Minotaura – „Tańczący jastrząb” Grzegorza Królikiewicza, według prozy Juliana Kawalca, jako „film rozliczeniowy”

DOI: 10.56351/PLEOGRAF.2022.2.01 Instytut Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytet Jagielloński ORCID: 0000-0003-3163-5343 Tańczący Jastrząb Juliana Kawalca, opublikowany w 1964 r., reprezentuje tzw. nurt chłopski, w powojennej, polskiej literaturze. Nurt… Czytaj więcej »Requiem dla Minotaura – „Tańczący jastrząb” Grzegorza Królikiewicza, według prozy Juliana Kawalca, jako „film rozliczeniowy”

Prowincja dała mi wszystko, a ja jej oddanie służyłem

Rozmowa z reżyserem Andrzejem Barańskim, który po ukończeniu szkoły filmowej w Łodzi poświęcił się portretowaniu polskiej prowincji. Dokonał tego już w debiutanckim filmie telewizyjnym zatytułowanym W domu (1976), ujawniając autorski, niepowtarzalny styl. W wywiadzie reżyser opowiada o tym filmie-archetypie, dzieli się refleksjami o kinie, prowincji i świadomej rezygnacji z innych filmowych tematów, deklarując: Prowincja dała mi wszystko, a ja jej oddanie służyłem. Opowiada również o roli, jaką w filmach pełni pejzaż, wątkach autobiograficznych oraz o funkcjonowaniu jego twórczości w Polsce Ludowej. Rozmowa jest swoistym bilansem, który Andrzej Barański sporządza ze swojego filmowego życia.

Grzegorz Królikiewicz, Wieczne pretensje (1975). Autor: Stefan Kurzyp.

Władza, mięso i Polska Ludowa. O filmie „Wieczne pretensje” Grzegorza Królikiewicza

Artykuł poświęcony Wiecznym pretensjom (1975) – drugiemu filmowi fabularnemu Grzegorza Królikiewicza. Autor, korzystając z materiałów archiwalnych oraz na podstawie wspomnień twórców, przypomina kontekst powstania filmu oraz jego recepcji. W swoim dziele Grzegorz Królikiewicz ukazał zjawiska charakterystyczne dla Polski Ludowej: proces selekcji negatywnej, poniżanie ludzkiej godności oraz tworzenie struktur władzy opartej na zależności pan-niewolnik. Ważna w konstrukcji Wiecznych pretensji jest rzeźnia – metafora procesów funkcjonowania Polski Ludowej oraz refleksja o tym czym praca, co jest jej istotą, czym stała się w PRL-u. Ceną za ten bezkompromisowy komentarz do rzeczywistości była marginalizacja Wiecznych pretensji (wykonano zaledwie trzy kopie ekranowe) oraz „ocenzurowanie” Grzegorza Królikiewicza, który od tego czasu funkcjonował na marginesie polskiej kinematografii.

Film „in statu nascendi”

Recenzja książki „Film polski współcześnie: od głównego nurtu do eksperymentu”, red. Marta Giec, Artur Majer, Łódź 2021.