„Pleograf. Historyczno-Filmowy Kwartalnik Filmoteki Narodowej”, nr 2/2022

Wieś zła – wieś dobra w filmach okresu PRL

Wątki wiejskie w kinie polskim są niejako oczywiste chociażby ze względu na liczbę ludności zamieszkującej wieś lub ze wsi pochodzącej. Zainteresowanie wsią widać w zasadzie już w filmach przedwojennych, jego apogeum przypada na epokę PRL, ale i współcześni twórcy nie unikają bardzo różnych przedstawień wsi. Problematyka artykułu koncentruje się jednak na okresie PRL, jako że tematyka wiejska, prowincjonalna – w zróżnicowanych ujęciach – była jedną z charakterystycznych cech ówczesnej kinematografii. Taki przekrój pozwala na wprowadzenie diachronicznego porządku. Filmy powstałe w dobie realizmu socjalistycznego były zgodne z jedyną słuszną doktryna zarówno pod względem fabularnym, jak i konstrukcji bohaterów. Za swego rodzaju przełom w ekranowym portretowaniu wsi można uznać lata sześćdziesiąte, a zwłaszcza szczególny rok 1967. Powstały wówczas trzy arcyważne dzieła: Sami swoi (reż. Sylwester chęciński), Słońce wschodzi raz na dzień (reż. Henryk Kluba), Żywot Mateusza (reż. Witold Leszczyński). W kolejnych dekadach kontynuowano wytyczony wtedy kierunek, to znaczy obrazy wsi zróżnicowane w każdym niemal aspekcie: stylistycznym, gatunkowym, tematycznym. Przyjęcie przez reżyserów różnych perspektyw wpłynęło na przesłanie oraz sens konkretnych filmów. Wątki historyczne czy nawet historiozoficzne – obecne na przykład w twórczości Witolda Leszczyńskiego – mieszały się z realizmem magicznym (filmy Andrzeja Kondratiuka). Ta zróżnicowana całość czyni z wizerunku wsi być może jeden z bardziej fascynujących motywów w historii kina polskiego.

Głupotę miastową trzeba było wyeliminować. Fragment wywiadu – rzeki „Kino organiczne Krzysztofa Wojciechowskiego”

Fragment niepublikowanego wywiadu-rzeki przeprowadzonego w maju 2021 r. przez Piotra Mareckiego i Artura Sobielę z jednym z najoryginalniejszych polskich reżyserów, Krzysztofem Wojciechowskim. Przytoczona partia rozmowy dotyczy dwóch realizacji: dokumentalnego filmu Wyszedł w jasny, pogodny dzień (1971) i pierwszego pełnometrażowego filmu reżysera Kochajmy się (1974). W niniejszym fragmencie podjęte zostały kwestie zainteresowania twórcy wsią i ludowym imaginarium w starciu z procesami modernizacji oraz wciąż żywej symbiozy człowieka z naturą. Omówiono także stosowane przez Wojciechowskiego metody pracy z aktorami niezawodowymi oraz podkreślono wątek adaptacji żywego języka bohaterów w obu filmach.

Grzegorz Królikiewicz, Wieczne pretensje (1975). Autor: Stefan Kurzyp.

Władza, mięso i Polska Ludowa. O filmie „Wieczne pretensje” Grzegorza Królikiewicza

Artykuł poświęcony Wiecznym pretensjom (1975) – drugiemu filmowi fabularnemu Grzegorza Królikiewicza. Autor, korzystając z materiałów archiwalnych oraz na podstawie wspomnień twórców, przypomina kontekst powstania filmu oraz jego recepcji. W swoim dziele Grzegorz Królikiewicz ukazał zjawiska charakterystyczne dla Polski Ludowej: proces selekcji negatywnej, poniżanie ludzkiej godności oraz tworzenie struktur władzy opartej na zależności pan-niewolnik. Ważna w konstrukcji Wiecznych pretensji jest rzeźnia – metafora procesów funkcjonowania Polski Ludowej oraz refleksja o tym czym praca, co jest jej istotą, czym stała się w PRL-u. Ceną za ten bezkompromisowy komentarz do rzeczywistości była marginalizacja Wiecznych pretensji (wykonano zaledwie trzy kopie ekranowe) oraz „ocenzurowanie” Grzegorza Królikiewicza, który od tego czasu funkcjonował na marginesie polskiej kinematografii.

Władysław Godik, Aleksander Ford, Ulica graniczna. Autor: Jerzy Gaus Prawa: WFDiF /po Studiu Filmowym Kadr/

„Ulica Graniczna”. Film pod specjalnym nadzorem

Pomysł, aby złożyć hołd Żydom, zamordowanym w okresie Holokaustu, powstał u Aleksandra Forda zapewne już latem 1944 roku, gdy utrwalał zbrodnie hitlerowskie w filmie dokumentalnym Majdanek – cmentarzysko Europy. Scenariusz Ulicy Granicznej, napisał wraz z Janem Fethke i Ludwikiem Starskim, w 1946 roku, a potem na etapie scenopisu zmieniał go, radykalizując wymowę w istotny sposób. Film realizował Ford w 1947 roku w Czechosłowacji, gdzie były mniejsze możliwości sprawowania nad nim kontroli. Ulica Graniczna była gotowa do dystrybucji wiosną 1948 roku. Latem otrzymała nagrodę na festiwalu w Wenecji, ale na ekrany kin polskich została wprowadzona dopiero w czerwcu 1949 roku. Władze partyjne obawiały się sposobu ukazania relacji polsko-żydowskich w czasie okupacji niemieckiej i związanych z tym reakcji części widzów, którzy utożsamiali rządzących po wojnie z „żydokomuną”. Stąd próba sprawowania nad Ulicą Graniczną drobiazgowej kontroli, widocznej już na etapie opracowywania scenopisu, wzmocnionej w okresie produkcji i przygotowań do dystrybucji.

Film „in statu nascendi”

Recenzja książki „Film polski współcześnie: od głównego nurtu do eksperymentu”, red. Marta Giec, Artur Majer, Łódź 2021.