kino kryminalne

Wycinek z historii polskiego kryminału. O „Zbrodniarzu i pannie” Janusza Nasfetera

dziecięcym. Zbrodniarz i panna miał być dla niego testem reżyserskiego warsztatu, „kulturalnym filmem rozrywkowym”. Film spotkał się z jednej strony z negatywnym odbiorem ze strony krytyki, z drugiej odniósł sukces frekwencyjny. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że był on dosyć charakterystycznym przykładem filmów kryminalnych, które powstały w latach 60. Bardziej pogłębiona analiza pozwala jednak wskazać w Zbrodniarzu i pannie zarówno oryginalne, broniące się po latach, cechy gatunku, jak i motywy wpisujące się w cały dorobek fabularny Nasfetera.

Ryszard Filipski, "Brylanty pani Zuzy", 1971 r., reż. Paweł Komorowski, fot. Jerzy Troszczyński

Bezimienny bohater. “Brylanty pani Zuzy” Pawła Komorowskiego jako próba stworzenia polskiego Jamesa Bonda

James Bond, wykreowana w latach 50. XX wieku przez brytyjskiego pisarza Iana Fleminga postać literacka[1], brytyjski agent w służbie Jej Królewskiej Mości, wydaje się elementem zupełnie nieprzystającym do siermiężnej… Czytaj więcej »Bezimienny bohater. “Brylanty pani Zuzy” Pawła Komorowskiego jako próba stworzenia polskiego Jamesa Bonda